• Wpisów:199
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:42
  • Licznik odwiedzin:4 972 / 1627 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Chcę już zapomnieć o Tobie! Naprawdę radziłam sobie cudownie. Już prawie nie pamiętałam koloru twoich oczu, wyrazu twojej twarzy gdy się na mnie obrażałeś. Już prawie zapomniałam jak wyglądał twój uśmiech który w tamtym czasie przynosił mi ogromne szczęście! Nie pamiętałam jak smakowały twoje usta, twoje słowa. I gdy już wszystko powoli zaczęło się u mnie układać to oczywiście znów musiałeś pojawić się Ty i cała moja ciężka praca poszła się jebać.
 

 
Nie chciałam sprowadzać tego tematu na niego. staram się jak mogę, by o nim zapomnieć i najczęściej z powodzeniem (…) Ból, który człowiek odczuwa, stopniowo zanika. Nie znika zupełnie, nie na długo przynajmniej, ale żyje się z nim coraz łatwiej. Pewnego ranka otwierasz oczy i on nie jest pierwszą rzeczą, jaka przychodzi Ci na myśl. A kilka miesięcy później uświadamiasz sobie, że nie myślałaś o nim aż przez pół dnia. Czasami mijają miesiące, a czasami lata, ale w końcu myślisz o nim zaledwie od czasu do czasu. Jesteś w stanie to zrobić, bo nie widujesz go, nie słyszysz niczego na jego temat i robisz wszystko, by o nim nie myśleć. A potem wpadasz na niego na ulicy lub ktoś przypadkiem wspomni jego imię i wspomnienia zalewają Cię jak powódź. Ale z czasem i one są coraz mniej bolesne. Potrafię już mówić o *** bez żadnych szczególnych odczuć. Jednak wolałabym wcale tego nie robić. Wiesz, o co mi chodzi.
 

 
Wiesz czego pragnę? Żeby w końcu wszystko było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą że jestem cholernie szczęśliwa,że już na drugi dzień znów będę mogła Cie zobaczyć,przytulić,złączymy swoje dłonie i powiemy ile dla siebie znaczymy.Bym mogła nosić twoją za dużą bluze, która przesiąknięta będzie twoim zapachem.Byś śmiał się ze mnie gdy palnę jakąś głupote,by siedząc Ci na kolanach bawił byś się moimi włosami.Po prostu bądź,zostań i nie odchodź.
 

 
nie pierdolcie, że faceci to skurwiele, frajerzy bez uczuć, bo oni często płaczą przez takie dziewczyny jak my. Wiele z nich ma uczucia tak okropnie prawdziwe i potrafi serio wczuć się w kochanie. Wstydzą się tego, iż czasem mają rozjebane serce na strzępy. Wstydzą się tego, że płaczą, histeryzują i nie śpią po nocach. Mało która z nas wie jacy są naprawdę pod tym względem. Uwierzcie oni nie są tacy źli. Często upijają się, a czemu? Bo sobie nie radzą. Ćpają, bo ich serce jest rozerwane na milion maleńkich kawałków. Płaczą w nocy w poduszkę. Myślą o nas. Jest ich wiele, bardzo wiele. Reszta to lovelasy i ci, którzy potencjalnie mają wyjebke na cały świat. Po prostu wiedzcie, iż kochają, myślą, są. Bo wiele z Was tego nie wie.
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie wiem do jakiego typu ludzi się zaliczam. Jestem głupia, ale całkiem inteligentna. Potrafię rozwiązywać cudze problemy, ale nie potrafię zaradzić własnym. Lubię dużo wiedzieć na temat innych ludzi, chociaż ta wiedza wcale nie jest mi potrzebna. Każdego nowego tygodnia zaczynam wszystko od nowa, pragnę się zmienić i wierze, że kiedyś mi się to uda. Choć czasem krytycznie spoglądam na świat, wiem, ze sama potrzebuję masy pracy. Poza tym uśmiecham się, żartuję, płaczę i kłamię, jak każdy choć codziennie obiecuję sobie tego nie robić. Czasem jestem z siebie dumna, lecz częściej po prostu sobą zmęczona. Zwyczajnie. Nienawidzę mojej nadwrażliwości. Nienawidzę gdy mi nic nie wychodzi, nienawidzę swoich wielkich słabości, nienawidzę swojego strachu, czasami nienawidzę żyć.